«

»

Lut 01

72 rocznica Wyzwolenia Torunia

Dziś 1 lutego obchodzimy 72 rocznicę wyzwolenia Torunia, na wieść, że Urząd Miasta nie planuje żadnych oficjalnych uroczystości uznaliśmy, że choćby symbolicznie należy upamiętnić wydarzenia z końcówki stycznia 1945 roku.

Zaniedbując to zapomniałbym o historii dziedzictwa ocalonego 27 stycznia 1945 roku przez decyzje dowódców 3 Frontu Białoruskiego i 70 Armii – Marszałka Rokossowskiego i gen. płk. Wasilija Stiepanowicza Popowa.
Dziedzictwo to dziś określamy hasłem “Gotyk na Dotyk”, lecz ocalały nie tylko starówka, ale i unikatowe budynki architektury fortecznej.

Gdyby nasz Toruń potraktowano jak niemieckie miasta, a pamiętajmy, że w świadomości wielu wojskowych był jeszcze podział świata z okresu poprzedzającego I wojnę światową, to garnizon niemiecki zasiedlający “Festung Thorn” wpierw zmiękczono by siłą ognia artyleryjskiego lub nalotami dywanowymi, by w konsekwencji wziąć miasto szturmem.

Mikołaj Kopernik patrzyłby już tylko na ruiny budynków rynku staromiejskiego. Tak się jednak nie stało, a historyczny Toruń, wbrew przeciwnościom losu ocalał prawie w nienaruszonym stanie, co warto pamiętać, i przypominać potomnym.
Gdy 24 stycznia 1945 roku wokół Torunia rozpoczynały się pierwsze walki Załoga twierdzy toruńskiej liczyła ok. 20 tys. żołnierzy składała się z dwóch dywizji: 31 Dywizji Grenadierów Ludowych i resztek skierowanej do Torunia rozbitej w rejonie Nowego Dworu i Modlina 73 Dywizji Piechoty. Ponadto historycy oceniają, że w styczniu 1945 znajdowało się w Toruniu dodatkowo kilka przeliczeniowych batalionów wojsk hitlerowskich – (kompanie ochrony, grupy bojowe złożone z podchorążych i elewów toruńskich szkół wojskowych i innych rozbitków oraz grup bojowych, które w wyniku odwrotu dotarły twierdzy). Artylerię będącą w dyspozycji garnizonu ocenia się na kilka dywizjonów dział kalibru 105 mm, 88 mm, 75 mm i nielicznych haubic 150 mm oraz wyrzutni rakietowych kalibru 210 mm, typu Nebelwerfer.

Z drugiej strony w wyzwalaniu Torunia brały udział wydzielone siły dwóch dywizji radzieckich: (71 Dywizja Strzelców i 136 Dywizja Strzelców). Dywizje te tworzyły 47 Korpus Strzelecki należący do 70 armii, wchodzącej w skład 2 Frontu Białoruskiego. 70 Armią dowodził doświadczony, urodzony w roku 1893, były carski oficer, który dołączył do Rewolucji Październikowej i piął się po szczeblach kariery Armii Czerwonej, generał pułkownik Wasyl Popow. Warto odnotować, że dowódcą 2 Frontu Białoruskiego był – z pochodzenia Polak, marszałek Konstanty Ksawerowicz Rokossowski.

Zapowiadał się ciężki bój o miasto, szczególnie, że garnizon dostał kategoryczny rozkaz bronienia twierdzy do ostatniego żołnierza. Jednakże gdy 3 dni później 27 stycznia Rosjanie zamknęli pierścień wokoło miasta dowódcy radzieccy wydali rozkaz by zamiast szturmować miasto przystąpić do blokady garnizonu twierdzy. Choć główne natarcie poszło w kierunku Chełmna to wydzielone siły radzieckie próbowały mimo to wedrzeć się do miasta. Krwawe walki na Wrzosach m.in. o Fort VI . Wojska atakujące nie osiągnęły znaczących sukcesów, jakkolwiek fort został zdobyły.

Tymczasem dowództwo niemieckie podjęło decyzję o przegrupowaniu sił i podjęciu próby wyrwania się garnizonu okrążonej twierdzy. Próbowano przebić się ku Grudziądzowi. Wojska hitlerowskie nocą osiągnęły pełne zaskoczenie, przerwały wątły pierścień okrążenia radzieckich żołnierzy 136 Dywizji Strzelców i rozpoczęły manewr przebijania się się w kierunku północno-zachodnim.

Jak przekazali świadkowie , 1 lutego 1945 roku około godziny 9 rano do Torunia wkroczyli od strony Chełmińskiego Przedmieścia zwiadowcy 237 pułku piechoty gwardii, dowodzonego przez wówczas 29 letniego ppłk. Jurija Mironowicza Kosenkę
Po wojnie pochodzący z Symferopola (Krym, dzisiejsza Ukraina) , podpułkownik Jurij Mironowicz Kosenko, otrzymał honorowe obywatelstwo Torunia, nadane mu jako podziękowanie społeczeństwa Torunia za wyzwolenie miasta.

Jak wynika z archiwów miejskich: „28 czerwca 1945 roku podczas nadzwyczajnego posiedzenia Miejskiej Rady Narodowej Torunia uroczystą uchwałą uczyniono honorowym obywatelem dowódcę 237 gwardyjskiego pułku piechoty – pułkownika wojsk radzieckich w dyplomie zapisując:

„My Miejska Rada Narodowa i Zarząd Miasta Torunia, czyniąc imieniem całego społeczeństwa toruńskiego pomni ofiary poniesionej przez bohaterską Armię Czerwoną w walce z nawałą teutońską i dając wyraz szczególnej wdzięczności temu pułkowi, który brał udział w oswobodzeniu miasta i został przez naczelne dowództwo Armii Czerwonej wyróżniony mianem – Pułku Toruńskiego, obdarzamy jego dowódcę ppłk. Juryj Mironowicza Kosenko godnością honorowego obywatela miasta Torunia”

ppłk Jurij Mironowicz Kosenko przemawiając do radnych, powiedział:

„Mieliśmy do dyspozycji silną artylerię ciężką i polową, tak że miasto mogliśmy zdobyć bardzo szybko. Jednak ogień artyleryjski zniszczyłby w dużej części wasz piękny gród. Zniszczeniu mogłyby ulec przede wszystkim wspaniałe zabytki, które codziennie podziwialiśmy z naszych pozycji. W sztabie naszym zapadła decyzja: Do zdobycia miasta użyć piechoty, która z bronią w ręku oczekiwała na rozkaz ataku pod Rubinkowem, na Wrzosach i pod Nieszawką”.

Biorąc powyższe pod uwagę, współcześni Torunianie, powinni zachować we wdzięcznej pamięci tak pułkownika Jurija Kosenkę – Honorowego Obywatela Torunia jak i poległych o wyzwolenie ich miasta spod hitlerowskiej okupacji, żołnierzy 71 Dywizji Strzelców Armii Czerwonej odznaczonej „Orderem Czerwonego Sztandaru”. Dywizji , która za walki o Toruń decyzją Naczelnego Dowództwa Armii Radzieckiej została wyróżniona zaszczytnym mianem „Dywizji toruńskiej ”.

Jako ciekawostkę warto podać, że 237 gwardyjski pułk piechoty pułkownika Jurija Kosenki w lipcu 1946 został przeformowany w 237 gwardyjski toruński pułk powietrzno desantowy odznaczony Orderem Czerwonego Sztandaru. Wszedł on w skład 76 Czernichowskiej Dywizji Powietrzno Desantowej. Pułkownik Kosenko, Honorowy Obywatel Torunia, dzielny oficer z okresu II Wojny Światowej, został jego pierwszym dowódcą. Z żołnierza piechoty płk. Kosenko stał się spadochroniarzem. 237 „Toruński gwardyjski pułk powietrzno-desantowy” Federacji Rosyjskiej rozformowano w roku 2001. I to tu dopiero kończy się historia związków wojsk radzieckich, a potem rosyjskich z Toruniem.

Nie pozwólmy więc zapomnieć bohaterów, dzięki postawie których Toruń nie podzielił losu innych miast Twierdz – Szczecina, Wrocławia, Gdańska czy Grudziądza. W wyniku walk ulicznych, zastosowania ciężkiej artylerii i lotnictwa z zabudowy miasta zostawała kupa gruzów, ginęły dziesiątki tysięcy ich mieszkańców. Tak było na froncie wschodnim, ale i zachodnim. W Europie Zachodniej, lotnictwo aliantów „równało z ziemią” miasta, zamienione w „twierdze”, czy w których po prostu bronili się żołnierze Wehrmachtu lub Waffen SS. Dla przykładu można wspomnieć los francuskich miast takich jak Cean, Brest, Metz , niemieckich Akwizgran, Kolonia czy Norymberga.

Pamiętajmy i nie pozwólmy zapomnieć!

Członkowie Stowarzyszenia Partiotyczno-Lewicowego „Pomost” uczcili 72 rocznicę wyzwolenia miasta składając wiązanki przed pomnikami „Ku czci pomordowanych przez hitlerowców” oraz Żołnierzy Radzieckich (na toruńskich Glinkach).